piątek, 9 września 2016

Ewelina Zach: Urodziny



Hej,

Przepraszam, że tak mi się zniknęło na jakiś czas. Bardzo dużo różnych różności działo się w moim życiu. Postaram się nadrobić i wszystko po kolei opisać.

Dzisiaj będzie o urodzinach które miałam 15 sierpnia. W pewnym sensie były one szczególne – bo 25. Takie ćwierćwiecze. Postanowiłam zrobić naprawdę malutkie urodziny – zaprosiłam trochę ludzi, to fakt, ale każdemu zaznaczyłam, że to żadna tam wielka impreza – były ciasta, był tort, jakieś ciasteczka oraz kawa, herbata, mineralna z owocami i kompot. Miałam też szczególnego gościa – w dniu moich urodzin była jeszcze u mnie Ania – moja koleżanka z Piotrkowa Trybunalskiego, którą to poznałam w szpitalu w Łodzi zaraz po wyłonieniu stomii – ona miała ją wyłonioną trochę ponad tydzień przede mną.  Zaprosiliśmy ją z rodzicami na tydzień relaksu w Tarnowie – przyjechała do Nas ze swoim najmłodszym synkiem. Goście dopisali i się również spisali – prosiłam bowiem każdego, by nie szalał z prezentami – zaznaczyłam lecz, że chcę dostać od każdego kartkę – w sumie z tymi, które dostałam kilka dni później od koleżanek pocztą mam 15 kartek urodzinowych. Poza tym dostałam jeszcze duuuuuużą torebkę od cioci i kuzynki, Aniołka, który ma mnie pilnować od Ani,  trochę słodkości, dwie książki oraz od Ukochanego terminarz – moje drugie podejście do kalendarza w tym roku – pierwsze nie wyszło, bo kalendarz był kupiony zbyt późno – ten zaś zaczyna się od września – to taka forma motywacyjnego terminarza – naprawdę jest świetny :) Moja kochana siostra zaś przeszła samą siebie i kupiła mi świetne buty. Coś tam grosza też wpadło – będą przeznaczone na wymianę  garderoby – planuję wielkie wprowadzanie minimalizmu w życiu – dotyczy to również mojej szafy :) Dzień upłynął bardzo miło. Wszystkim też bardzo podobał się mój wyjątkowy tort – moja ulubiona w Tarnowie cukiernia jak zwykle stanęła na wysokości zadania – jak wyglądał tort widzicie na zdjęciu – ostatnio oglądałam bajkę Zwierzogród i totalnie mi się podobała – dlatego na torcie nie mogło znaleźć się nic innego tylko główni bohaterowie. 

Dzień urodzin upłynął w miłej i wesołej atmosferze – było dużo dobrych życzeń, miłych rozmów i radosnego śmiechu – czyli tak jak być powinno - to zdecydowanie były jedne z moich lepszych urodzin.