piątek, 7 lipca 2017

Stomijnie o upałach

Dzień dobry Kochani,

lato mnie rozpieszcza. Wcale nie żartuję – bardzo lubię nieco chłodniejsze i trochę burzowo–deszczowe, letnie dni. Nie jestem fanką upałów. Nie tylko gorzej się wtedy czuję ja, ale i skóra wokół Lucka. Zaczerwienienia, pieczenie, odparzenia lub zwyczajnie nietrzymanie się kleju – znacie to na pewno. Staram się mieć, do tej nierównej walki, różne narzędzia na podorędziu. U mnie to pasta gojąca, chusteczki z barierą skórną, pasta uszczelniająco–gojąca i „półksiężyce” zwiększające przylepność worka. Zazwyczaj taka ochrona wystarcza i udaje mi się zapobiegać pojawieniu się zaczerwienienia, ale przyznaję, że nie zawsze.


 
.

















Na szczęście na rynku jest bardzo dużo dostępnych akcesoriów różnych firm i każdy znajdzie coś dla siebie. Ponieważ mam kolostomię, mogę sobie pozwolić również na wietrzenie stomii – to moja najlepsza metoda zapobiegania problemom ze skórą wokół stomii. Czasami też lekko chłodzę skórę kostką lodu – u mnie ta metoda dobrze się sprawdza. Czasami jednak zdarzy się, że treść jelitowa podcieknie – jak to każdemu. Ale najczęściej mam te wszystkie problemy przy temperaturze powyżej 28 stopni. Dziś te problemy mnie nie dotyczą – jest chłodniej, kleje trzymają się dobrze, a skóra się nadmiernie nie poci. I oby tak jak najdłużej :)

Ah, i nie ma tego złego – podobno dzięki temu, że jest wilgotno i chłodno to w lasach można już znaleźć grzyby – jeśli któreś z Was lubi spacerować po lesie z koszykiem to dobry pomysł, bo na pewno coś się znajdzie pod ściółką. Takie informacje usłyszałam oglądając poranne wiadomości z kubkiem herbaty i królikiem u boku. Słowem szczęście na wyciągnięcie ręki :)

Ślę serdeczności wszystkim Kangurkom,

Wasza niebieska Ewelina.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza